Szkoła Podstawowa im. Stanisława Broniewskiego "Orszy" w Wałdowie Szlacheckim

BIP FB Tarcza
Godło RP

Służę jak Orsza

Pozytywnie i przyjaźnie...

Dzień Dziwaka (ang. Deviant Day), obchodzi się 7 stycznia, niezwykły dzień, który może świętować każdy, kto lubi wyróżniać się z tłumu.

Pomysłodawcą Dnia był profesor psychologii społecznej na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii, Philip Zimbardo, znany z wielu interesujących eksperymentów naukowych. W Dniu Dziwaka studenci otrzymali propozycję przebrania się w bardzo nietypowe stroje i zachowywania się w sposób, daleko różniący od przyjętych norm społecznych. Aby studenci nie czuli się poszkodowani, sam profesor ubrany był w perukę oraz sukienkę w trakcie prowadzonego wykładu, nakładał też kolczyki i malował usta szminką. Przeprowadzony eksperyment naukowy przedstawiał siłę konformizmu i poczucia przez studentów odrzucenia przez grupę, a od pewnego czasu ten dzień staje się świętem wszystkich ludzi, uznawanych za odszczepieńców, innych bądź tzw. "czarne owce" społeczeństwa.

A kim jest dziwak? Według Słownika języka polskiego dziwak to człowiek o dziwnych upodobaniach i przyzwyczajeniach. Dawniejsze i współczesne normy społeczne potrafią szybko zaklasyfikować daną osobę jako "dziwaka", choć często wśród tych "dziwaków" byli wielcy tego świata, wyprzedzający swoją epokę. Sławni artyści, filozofowie, politycy nieraz musieli stawić czoło zagniewanej masie i mimo wielu trudności dążyli do własnego celu, wciąż głosząc idee przez większość uważane jako nic nieznacząca mowa "wariata".

Dziwacy są wśród nas, żyją tuż obok, we własnym świecie, wyróżniając się świadomie bądź nieświadomie od reszty społeczeństwa. Przeciwstawiają się narzuconym ograniczeniom, a im mocniej manifestują swoją odmienność, tym bardziej usuwani są na margines życia społecznego. Warto jednak zastanowić się, czy każdy z nas nie ma w sobie odrobiny z dziwaka? Nasze zwyczaje, często głęboko ukrywane przed światem, nadają nam tę unikalność i indywidualność, choć czasami sami boimy się konfrontacji z naszą prawdziwą naturą. Świat bez dziwnych osób byłby szary i nudny, zaś w Dniu Dziwaka wszyscy możemy świętować, eksponując swoje "dziwactwa".

Międzynarodowy Dzień Przytulania (ang. International Hugging Day obchodzony jest w różnych terminach. Podaje się daty 21 lub 31 stycznia, a także 24 czerwca. W Polsce najbardziej przyjęły się daty zimowe, a nawet 21 stycznia uważany jest za Narodowy Dzień Przytulania.

W latach 80. XXw. amerykańscy naukowcy z Instytutu Badań nad Dotykiem (ang. Touch Research Institute) w Miami zauważyli, że osoby będące w związku we Francji przytulają się trzy razy częściej niż pary w USA, dzięki czemu ich związki i relacje są mocniejsze. Kevin Zaborney i Adam Olis, badacze zajmujący się przytulaniem, stwierdzili, że Amerykanie wstydzili się wówczas okazywać swoje uczucia publicznie. Dlatego w 1986r. zapoczątkowali tradycję Dnia Przytulania, która rozrosła się na cały świat.

Międzynarodowy Dzień Przytulania szczególnie dobrze przyjmuje się w Niemczech, Austrii, Holandii, Kanadzie, Australii, Grecji, krajach skandynawskich i Wielkiej Brytanii, gdzie organizowane są nawet wydarzenia na Facebooku, dzięki którym można spotkać się w jednym miejscu i jak najdłużej się przytulać. Nawet na festiwalach pojawiają się osoby z dużymi zawieszkami "darmowe przytulanie" na ubraniach, więc można to robić również z nieznajomymi, co poprawia nastrój obu stronom. Z Dniem Przytulania kojarzy się akcja "Darmowe uściski" (ang. Free Hugs), mająca miejsce w Londynie, a pojawiająca się również już w Polsce.

Przytulanie bez wątpienia ma zbawienny wpływ na zdrowie i samopoczucie, jest niezbędne dla prawidłowego rozwoju dzieci, wyzwala bowiem oksytocynę, zwaną hormonem dotyku i przywiązania, dzięki niej ludzie czują się bardziej szczęśliwi i bezpieczni. Równocześnie zmniejsza się ilość produkowanego kortyzolu, zwanego hormonem stresu. Maluchy, którym rodzice zapewniają dużo bliskości i czułości, rzadziej chorują, szybciej rozwijają się i rosną. Jednak, wraz z upływem lat, rodzice przytulają swoje dzieci coraz rzadziej. Mimo, że nie mają żadnych oporów, by to robić, gdy są jeszcze małe, w kontaktach z innymi dorosłymi, czy gdy dziecko jest już nieco starsze - zapominają o ważnej roli zmysłu dotyku. Z wiekiem wiele osób jakby zapomina o tym, że nic, tak jak uścisk, nie da im poczucia bezpieczeństwa, pocieszenia i ukojenia.

Im ludzie są starsi, tym rzadziej towarzyszą im gesty życzliwości, które pojawiają się tylko w stosunku do najbliższych osób przy okazji świąt, urodzin czy gratulacji. Obawiają się okazywania uczuć, chcąc uniknąć szyderstw, oskarżenia o słabość, brak profesjonalizmu, a nawet inteligencji. Uczuciowość rezerwują więc dla partnera. A specjaliści mówią wyraźnie - to nie wystarczy!

Swego czasu amerykańscy naukowcy przeprowadzili eksperyment, podczas którego odizolowali małe małpki od ich matki. W klatce, w której przebywały młode, ustawiono dwie atrapy małpiej matki - jedną drucianą, umożliwiającą pobierania pokarmu, drugą - z gąbki. Małe małpki zrezygnowały z jedzenia i picia, wybierając tę atrapę, do której mogły się przytulić.

Naukowcy z Carnegie Mellon University w Pittsburghu twierdzą, że poczucie wsparcia społecznego i bliskości, jaką daje przytulanie, nie tylko pomaga bronić się przed infekcjami, ale także łagodzi ich objawy. Sheldon Cohen, profesor uniwersytetu, powiedział: Osoby będące w ciągłym konflikcie z innymi gorzej radzą sobie z wirusami powodującymi przeziębienie, a osoby mające wsparcie społeczne są mniej narażone na te, wywoływane przez stres i złe stany psychiczne, jak depresja czy lęki.

Przytulanie nic nie kosztuje... Przytulajmy się zatem...

15 listopada 2017r. otwarto w Warszawie pierwszy w Polsce profesjonalny salon przytulania. W centrum miasta powstało miejsce, w którym każdy może odzyskać spokój i poczuć się wyjątkowo...

Dzień Myśli Braterskiej (ang. World Thinking Day, WTD) to święto przyjaźni obchodzone 22 lutego przez harcerzy i skautów na całym świecie.

22 lutego to dzień urodzin założyciela skautingu, sir Roberta Baden-Powella (1857-1941) i jego żony Olave Baden-Powell (1889-1977). Idea ustanowienia tego dnia zrodziła się na 4. Międzynarodowej Konferencji Skautek i Przewodniczek w 1926r. w Stanach Zjednoczonych. Początkowo było to święto dziewcząt, jednak z czasem do jego obchodów również dołączyli skauci.

Dzień Myśli Braterskiej uświadamia skautom na całym świecie, jak jest ich wielu i że wszyscy są dla siebie braćmi, niezależnie od koloru skóry, narodowości, czy wieku. W ten dzień harcerze myślą o sobie, składają sobie życzenia, przesyłają kartki, organizują różne gry terenowe lub spotykają się przy ognisku. Dla niektórych środowisk harcerskich Dzień Myśli Braterskiej jest okazją do zbiórki pieniędzy, często na cel charytatywny.

Gdy człowiek jest szczęśliwy,

żyje w harmonii z samym sobą

i swoim otoczeniem.

(Oscar Wilde)

Międzynarodowy Dzień Szczęścia (ang. International Day of Happiness, IDH) został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 28 czerwca 2012r. na dzień 20 marca.

Rezolucja, powołująca święto, stwierdza, że dążenie do szczęścia jest podstawowym celem człowieka, uznając jednocześnie potrzebę bardziej kompleksowego, sprawiedliwego i zrównoważonego podejścia do rozwoju gospodarczego, który promuje zrównoważony rozwój, walkę z ubóstwem, szczęście i dobrobyt dla wszystkich narodów.

ONZ w swej uchwale zwróciło się do wszystkich państw członkowskich, organizacji systemu Narodów Zjednoczonych i innych organizacji międzynarodowych oraz regionalnych, a także społeczeństwa obywatelskiego, w tym organizacji pozarządowych i osób fizycznych, do obchodów Międzynarodowego Dnia Szczęścia w odpowiedni sposób, w tym poprzez edukację i publiczne działania, podnoszące świadomość społeczeństwa w dążeniu do szczęścia.

Uchwalenie Dnia Szczęścia było częścią dyplomatycznej kampanii himalajskiego królestwa Bhutanu, które już od 1972r. stosuje wskaźnik szczęścia narodowego (ang. Gross National Happiness, GNH), służący do oceny jakości życia w sposób bardziej całościowy, niż powszechnie stosowany wyłącznie ekonomiczny wskaźnik GDP (ang. Gross Domestic Product, GDP, pl. PKB). Wskaźnik jest wykorzystywany w Bhutanie w planowaniu rozwoju społeczno - gospodarczego. Idea spotkała się z zainteresowaniem również w innych krajach.

Wskaźnika GNH nie należy mylić ze światowym indeksem szczęścia (ang. Happy Planet Index, HPI), miernikiem ekonomicznym, opracowanym w 2006r. w Wielkiej Brytanii do mierzenia poziomu dobrostanu (ang. well-being) w poszczególnych krajach. W przeciwieństwie do innych popularnych wskaźników (produktu krajowego brutto, wskaźnika rozwoju społecznego), HPI bierze pod uwagę również wpływ na środowisko, tzw. ślad ekologiczny oraz zrównoważony rozwój, w oparciu o założenie, że celem aktywności ekonomicznej jest nie tyle bogacenie się, co zapewnienie sobie zdrowia i szczęścia. Wskaźnik ten jest tak wyliczany, by promować kraje o mniejszym wpływie na środowisko i wykorzystujące w mniejszym stopniu zasoby naturalne.

Od 2012r. ONZ publikuje coroczne Światowe Raporty Szczęścia (ang. World Happiness Report, WHR), mierzące poczucie szczęścia wśród obywateli różnych państw świata. Raporty powstają w oparciu o różne aspekty w różnych latach, np.: PKB na głowę mieszkańca, długość życia w zdrowiu według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wsparcie społeczne, postrzeganą swobodę podejmowania decyzji życiowych, poziom postrzeganej korupcji. Raport z 2019r. uwzględnił, jak ewoluowało szczęście w ciągu ostatnich kilkunastu lat, z naciskiem na technologie, normy społeczne, konflikty i politykę rządów, które spowodowały te zmiany.

Stosuje się ponadto wskaźnik zadowolenia z życia (ang. Satisfaction with Life Index, SLI), mierzący w sposób bezpośredni poziom satysfakcji respondentów z życia. Podczas przeprowadzania tych badań, okazało się, że poziom odczuwanego szczęścia jest mocno skorelowany ze stanem zdrowia, zamożnością i dostępem do podstawowego wykształcenia.

Światowy Dzień Imprezy (ang. World Party Day, P-Day), obchodzony 3 kwietnia, to międzynarodowe święto ponad podziałami, dzień dla wszystkich, którzy lubią się bawić. Każda okazja do zabawy jest dobra, a ilu imprezowiczów, tyle potrzeb i gustów, dlatego jak grzyby po deszczu mnożą się imprezy z pomysłem, niebanalne i wyjątkowe.

Od jakiegoś czasu dość popularne są "silent disco", czyli rozwiązanie znakomite, by nie przeszkadzać sąsiadom. Impreza jest niesłyszalna dla osób z zewnątrz. Uczestnicy na głowie mają słuchawki, w których znajdują się trzy kanały, a na każdym z nich gra inna muzyka. Klimat jest bardzo teatralny, ludzie sapią, krzyczą, gwiżdżą i śpiewają. Poruszają się w rytm dźwięków, które słyszą tylko oni. Wrażenie jest trochę nienaturalne, jakby było się na scenie ogromnej sztuki albo w szpitalu psychiatrycznym :)

Rzadko zdarza się, że można podczas imprezy decydować o tym, co akurat jest grane, zakładając, że nie jest się dj'em, dlatego organizowane są imprezy typu "Play for You", na których jest to możliwe, a nawet potrzebne. Przy wejściu uczestnik dostaje numer telefonu do dj'a i może mu wysyłać sms-ami swoje propozycje. Dozwolone jest wszystko, od rocka, po hip-hop czy disco.

Coraz bardziej popularne stają się imprezy bez alkoholu, dymu tytuniowego, a nawet bez mięsa. Niewiarygodne? A jednak... Są zabawy, wspólne gry, oczywiście wegetariański cathering. Wszystko przeplata czasem muzyka relaksacyjna, ale jej rodzaj zależny jest oczywiście od uczestników.

Imprezować niekoniecznie trzeba w grupie, zwłaszcza, że coraz więcej jest imprez dla singli. "Singiel Party" to dobry sposób na spędzenie wolnego czasu, a przy tym okazja, by znaleźć swoją drugą połówkę.

Porzekadło głosi: nieważne gdzie, ale ważne z kim, więc... bawmy się, zacieśniając przy okazji przyjaciel;skie więzi i nawiązując nowe znajomości.

Światowy Dzień Bitwy na Poduszki (ang. International Pillow Fight Day), obchodzony jest 3 kwietnia w wielu krajach świata. Uczestnicy zabawy zazwyczaj zwołują się w mediach społecznościowych. Prawie wszystkie chwyty są dozwolone, trzeba przestrzegać tylko dwóch zasad: poduszki muszą być miękkie i nie można atakować "nieuzbrojonych" uczestników zabawy. Reszta to już szalona "wolnoamerykanka".

Dzień Dobrych Uczynków, obchodzone 19 maja, to święto społecznych, bezinteresownych działań, ustanowione w Polsce przez Fundację "Arka" w 2005r.

Jak mówi prezes Fundacji, Wojciech Owczarz: pomysł pojawił się spontanicznie. Chodziło o to, by zorganizować akcję, która po pierwsze, będzie skupiała się na pozytywnych działaniach ekologicznych, nie na straszeniu, po drugie, będzie łączyć, nie dzielić.

Akcja w ciągu kilku lat rozrosła się do przedsięwzięcia o charakterze ogólnopolskim, które ma partnerów wśród największych organizacji społecznych oraz coraz większe przebicie medialne. W jej ramach zachęca się do podejmowania różnych inicjatyw na rzecz ludzi, zwierząt i przyrody. Tradycyjnie Fundacja rozdaje ciasteczka, w których znajdują się karteczki z pomysłami na dobre uczynki. Organizatorzy akcji w innych miastach mogą skorzystać z tego "smacznego" pomysłu.

Świat wokół jest taki, jacy są ludzie. Jeżeli koncentrują się na nienawiści, ksenofobii, pogardzie dla innych, to otrzymują właśnie taką rzeczywistość. Pozytywne, radosne, obywatelskie działania powoli zmieniają każdego z jej uczestników. Świat pełen Dobrych Uczynków jest po prostu dla lepszy. Trzeba tylko w to uwierzyć.

Nikt nie jest samotną wyspą, nikt nie chce się tak czuć, dlatego Fundacja zachęca do dobrych uczynków. W otoczeniu każdego człowieka są inni ludzie, ale także zwierzęta, a przede wszystkim środowisko naturalne, z którego korzystają wszyscy.

Zrób piękny, dobry uczynek w środku maja - jednego z najpiękniejszych miesięcy w Polsce!

Pomyśl z życzliwością o drugim człowieku, zwierzęciu czy otaczającej Cię przyrodzie i zrób to, co będzie dla nich gestem zrozumienia i przyjaźni.

Europejski Dzień Sąsiada (fr. Fête des Voisins, ang. European Neighbours' Day, END), święto ustanowione z inicjatywy Europejskiej Federacji dla Lokalnej Solidarności (ang. European Federation of Local Solidarity, EFLS), obchodzi się w ostatni wtorek maja w ponad 30 krajach europejskich, a także w Kanadzie. Idea narodziła się w Paryżu w 1999r. jako akcja "Dzielnice bez obojętności") Pierwsze obchody Dnia odbyły się w Paryżu w 2000r.

Jest to największe święto społeczności lokalnych w Europie, objęte patronatem Komisji Europejskiej i wspierane przez Komitet Regionów. W 2008r. Dzień Sąsiada został włączony w obchody Europejskiego Roku Dialogu Międzykulturowego.

W ciągu lat lokalna impreza zamieniła się w ogólnoświatową akcję na rzecz sąsiedzkiej współpracy, pomocy i przyjaźni. W 2014r. w różnych działaniach związanych ze Świętem Sąsiadów uczestniczyło ponad 20 milionów ludzi na całym świecie. W obchodach, od 2007r., uczestniczy również kilkanaście miast z Polski, m.in: Gdańsk, Katowice, Łódź, Poznań, Warszawa, Wisła i Wrocław.

W tym dniu są organizowane festyny, konkursy i zabawy. Raz w roku zachęca się mieszkańców do spotkań z sąsiadami po to, by spokojnie porozmawiać, lepiej się poznać, poczęstować domowym wypiekiem. Organizatorzy, najczęściej władze miejskie, mają nadzieję, że wspólne świętowanie Dnia Sąsiada to początek autentycznych i trwałych więzi oraz otwartości na innych.

Dzień Dobrej Oceny, obchodzony w Polsce 3 czerwca, początkowo był związany ze szkołą i z tym, że w czerwcu uczniowie starali się poprawiać swoje oceny, by na koniec roku mieć lepsze świadectwo. Z czasem jednak święto nabrało nowego znaczenia i tego dnia bardzo często można oceniać jakieś osoby, działania - modne jest np. ocenianie pracy Rządu i polityków.

Nie można być przyjacielem dla kogokolwiek,

nie będąc przyjacielem dla siebie.

(Eleanor Roosevelt)

Międzynarodowy Dzień Przyjaźni (ang. International Day of Friendship, IDF), czasami określany nazwą Międzynarodowy Dzień Koleżeństwa, obchodzony jest 30 lipca. W Polsce obchodzi się go 9 czerwca jako Dzień Przyjaciela.

Ideą Dnia jest przyjaźń między narodami, krajami, kulturami i osobami fizycznymi, która może zainspirować wysiłki na rzecz pokoju i budować mosty między społecznościami. W tym dniu ludzie spędzają czas ze swoimi przyjaciółmi, w różny sposób wyrażając swe uczucia wobec nich. Popularną tradycją jest wręczanie przyjaciołom kwiatów, opasek na nadgarski oraz wysyłanie okolicznościowych kartek.

Historia obchodów tego święta sięga lat 30. XXw., kiedy firmy sprzedające kartki okolicznościowe w USA zaczęły promować Dzień Przyjaźni. Biorąc pod uwagę cenną rolę przyjaciół w życiu człowieka, Kongres Stanów Zjednoczonych w 1935r. ogłosił pierwszą niedzielę sierpnia jako Narodowy Dzień Przyjaźni (ang. Nationale Friendship Day). Stopniowo święto zyskało popularność w innych krajach.

Do jego oficjalnego ustanowienia przyczynił się dr Ramón Artemio Bracho z Paragwaju, który w 1958r. założył fundację na rzecz przyjaźni "Cruzada Mundial de la Amistad aniversario de fundación". Po wielu latach starań fundacji, w 200. rocznicę niepodległości Paragwaju w 2011r., Zgromadzenie Ogólne ONZ uznało Dzień Przyjaźni jako oficjalne międzynarodowe święto, wyznaczając 30 lipca na dzień obchodów.

Staraj się dojrzeć promyk światła tam,

gdzie inni widzą tylko ciemności.

(P. Coelho)

Dobra wiadomość daje poczucie bezpieczeństwa, poczucie harmonii.

Dobra wiadomość może zmienić nastawienie do drugiego człowieka, do świata.

Dobra wiadomość nie jest przekłamywaniem rzeczywistości.

Dobra wiadomość jest jak ziele, które właściwie podane leczy.

Dzień Dobrej Wiadomości został proklamowany 8 września 2001r. w Warszawie. Inicjatywa powstała w środowisku artystyczno - literackiego "Salonu 101", prowadzonego przez Małgorzatę Bocheńską (1949-2018). To coroczne święto wydarzeń przebiegających pod wspólnym hasłem "Dobrej Wiadomości". Celem Dnia jest angażowanie mediów w kształtowanie obrazu rzeczywistości przyjaznej człowiekowi, a także promowanie obrazu Polski i Polaków jako ludzi życzliwych, twórczych, szukających wzorów i autorytetów.

W 1984r. Małgorzata Bocheńska - dziennikarka, publicystka, animatorka kultury założyła "Salon 101", miejsce spotkań elit intelektualnych i artystycznych. Setki dyskusji, wystaw, pokazów filmowych, przedstawień teatralnych, wieczorów literackich i poetyckich odbywających się w opiniotwórczym "Salonie 101" uzasadniły potrzebę powołania Fundacji. Została ona zarejestrowana w październiku 1996r. Skupiła środowiska intelektualno - artystyczne i działa na rzecz rozwoju kultury, sztuki i nauki, realizując różne projekty.

W sierpniu 2001r. międzynarodowe środowisko "Salonu 101" podpisało się pod Manifestem 2000 UNESCO, który powstał z okazji ogłoszenia Międzynarodowego Roku Kultury Pokoju (2000, ang. International Year for the Culture of Peace) oraz Dekady na rzecz Budowania Pokoju i Niestosowania Przemocy Wobec Dzieci na Świecie (2001-2010, ang. Decade for a Culture of Peace and Non-Violence for the Children of the World).

Tego samego roku "Salon 101" powołał Kapitułę Dnia Dobrej Wiadomości. Od początku przewodniczącą Kapituły była Małgorzata Bocheńska. Zadaniem Kapituły było czuwanie nad czystością propagowania i rozpowszechniania idei Dnia Dobrej Wiadomości na całym świecie. Kapituła posiadała prawo wyboru Posłańców Dobrej Wiadomości, uprawnionych do wspierania idei i pozyskiwania dla jej celów osób i instytucji. Kapituła co roku nadawała tytuł Posłańca Dobrej Wiadomości osobom znanym i wybitnym. Posłańcy wybrani przez Kapitułę mieli prawo do proponowania kolejnych kandydatów.

Pod czujnym okiem Kapituły rozpoczęła się popularyzacja idei. Powiedziano: STOP "obowiązującej modzie" na sensację i brutalność. Wystosowano apel do mediów o zainicjowanie artykułów, audycji, programów telewizyjnych, będących nośnikiem Dobrej Wiadomości.

Organizatorzy proklamacji Dnia Dobrej Wiadomości apelują o przyłączenie się do inicjatywy podjętej przez międzynarodowe środowisko artystyczne i naukowe "Salonu 101". Jesteśmy cywilizacją informacji. Często gubimy się w natłoku i szumie informacji. Wybieramy to, co wyraziste a to, co wyraziste oznacza często to, co drastyczne. Przyzwyczailiśmy się, że dobra wiadomość nie jest żadną wiadomością, że dobra wiadomość to brak wiadomości.

Odbudujmy wspólnie pełną wizję świata, gdzie obok złej wiadomości znajdzie się miejsce dla dobrej wiadomości.

Nie twierdzimy, że złych, trudnych wiadomości nie ma.

Pragniemy szukać Dobrych Wiadomości.

Proklamując Dzień Dobrej Wiadomości rozpoczynamy proces, w czasie którego wyłaniać będziemy z otaczającego nas chaosu fakty, wydarzenia, sytuacje, przeżycia, którymi najchętniej obdarzylibyśmy bliską osobę, których sami pragniemy doświadczyć.

Dzień Dobrej Wiadomości to próba wspólnego poszukiwania podstawowej wizji dla sytuacji duchowej epoki. Powiadają, że żyjemy w stanie upadku, zapaści, zacierania się wrażliwości moralnej, w czasach rozpadu społecznego. Czyż media nie dają nam takiego właśnie obrazu rzeczywistości? Dramat, sensacja, przemoc i patologia stały się ich głównym towarem. Odbiorcy ciągle są nienasyceni. Nienasyceni koszmarem. Szukają mocnych doznań, pragną ostrych wrażeń. Czyżby zapomnieli, ze destrukcja i dramat to nie jest ostateczna i podstawowa wizja świata? Czyżby utracili nadzieje i wiarę w Sens?

Wiemy, że z naszą inicjatywą proklamowania Dnia Dobrej Wiadomości przychodzimy w czas przełomu i konieczności przemyślenia w nowym świetle wszystkich dziedzin naszego życia.

Dzień Dobrej Wiadomości jest ideą, która czeka na zmaterializowanie.

Dzień Dobrej Wiadomości rozpoczyna proces uważnego życia, życia w którym staniemy się poszukiwaczami sensu.

W realizacje naszej idei zaangażowało się wiele środowisk i osobistości. Mamy nadzieję odnaleźć w postawach, myślach, dziełach, doświadczeniach, faktach pełniejszy obraz naszej rzeczywistości. Pomogą nam w tym Posłańcy Dobrej Wiadomości. Może być nim każdy z nas.

SALON 101

Warszawa 2001r.

Małgorzata Bocheńska

Pojawiły się wątpliwości i zarzuty. Dziennikarze zapytani, czy podjęliby się zrealizować program pod hasłem "Dobra Wiadomość" - odpowiedzieli szybko: Dla nas "bad news is a good news" - złe wiadomości lepiej się sprzedają, budzą większe emocje, są wyraziste. Dobre wiadomości są nudne, nie atakują, nie mobilizują odbiorcy, zamazują prawdę.

Poddano ideę publicznej dyskusji. Wybrani publicyści w swoich programach radiowych zapytali słuchaczy o dobrą wiadomość. Podejrzliwość sięgała szczytu, określono ideę jako nową propagandę sukcesu, jako próbę przekłamania rzeczywistości, jako próbę zamydlania oczu. Niepewność, niejasność pojęcia "dobra wiadomość"... ale i powracająca pamięć drobnych faktów...

Inni mówili: wystarczy wiedzieć, że przeciwstawienie się terroryzmowi, totalitaryzmom, pomoc ludziom w zagrożeniu jest dobrą wiadomością. Świadczenie na rzecz słabszych, niezgoda na przemoc, agresję jest dobrą wiadomością. Odkrycia naukowe ostatnich lat, pozwalające pokonać chorobę, uśmierzyć cierpienie i ból są dobrą wiadomością. I te najprostsze sprawy, codzienne... szacunek, życzliwość, odpowiedzialność...

Odpowiedź przyszła po 11 września 2001r., wydarzenia w Nowym Jorku zweryfikowały wszelkie wątpliwości. Zmobilizowana strachem, zmobilizowana przeciw złu, niosąc pomoc i wyrażając swoje poparcie dla ofiar dramatu, ludzkość potrafiła wznieść się ponad podziały rasowe, religijne, społeczne, narodowe.

Czym jest dobra wiadomość?. Odpowiedź dała rzeczywistość, odpowiedź nadesłali w dziesiątkach tekstów zwolennicy inicjatywy, uczniowie liceów, biorący udział w konkursie polonistycznym na temat "Czym jest dla ciebie dobra wiadomość?". Odpowiedź modzieży była prosta: być uważnym, dokonywać wyboru, być po stronie życia, kochać... Nie chcemy żyć w cywilizacji śmierci!

Dobra Wiadomość - to aspekt codziennego życia, który przejawia się w postawach, myślach, inicjatywach, faktach, ideach, ideałach. Dobra wiadomość sprawia, że ludzie czują się bezpieczni, panuje w nich harmonia, postrzegają świat jako miejsce w którym panuje ład. Mają poczucie sensu. Postawa, która przeciwstawia się złym skłonnościom: brutalności, ksenofobi, szowinizmowi, przesądom, uprzedzeniom, nietolerancji jest Dobrą Wiadomością. Dobra Wiadomość to w praktyce nie czynienie zła. To czynienie dobra, czynienie dobra dla innych.

Kulminacyjną częścią projektu Dnia Dobrej Wiadomości była Księga Dobrej Wiadomości, zwana częściej Księgą Trzeciego Tysiąclecia, przekazana przez "Salon 101" ludziom i instytucjom na całym świecie w styczniu 2002r. Z założenia na Księgę miały złożyć się wypowiedzi wybitnych naukowców, przywódców duchowych, biznesmenów, społeczników, artystów, architektów i polityków. Księga stanowić miała przesłanie dla nowego tysiąclecia, przywoływać platońską ideę jedności Dobra, Prawdy i Piękna, współkształtować pozytywny obraz świata.

W 2002r. Księga "pojechała" do Aleksandrii w Egipcie na uroczyste otwarcie Nowej Biblioteki Aleksandryjskiej (łac. Bibliotheca Alexandrina), wzniesionej dla upamiętnienia starożytnej Biblioteki Aleksandryjskiej, największej biblioteki świata starożytnego, która spłonęła w Iw.p.n.e. W latach 2003-2012, przy życzliwym udziale ludzi Księgi - Posłańców Dobrej Wiadomości, odbywała się jej "wędrówka" przez Polskę, Europę, Świat. Artyści Muzeum Księgi Artystycznej w Łodzi wykonali specjalną ozdobną skrzynię - "arkę" dla zabezpieczenia Księgi w jej wędrówce.

Księga Trzeciego Tysiąclecia to egzemplarz unikatowy. Posiada charakter starego wolumenu o wymiarach 40x46cm, oprawionego w skórę z tłoczeniami i ornamentami, wykonanego ręcznie. Liczy 700 stron wpisowych. Zawartość Księgi stanowią odręczne wpisy przesłań, karty wpisowe, fotografie, rysunki. Wpisy do Księgi są dokumentowane. Odczytać w niej można wpisy m.in.: Jolanty Kwaśniewskiej, Szymona Peresa, Szewacha Weissa, Urszuli Dudziak, Dalai Lamy, Brigitte Bardot, Paulo Coelho.

Księga Dobrej Wiadomości - dokument Trzeciego Milenium, zaświadczający o sensie poszukiwań współczesnego człowieka - została opublikowana w 2012r. jako multimedialna encyklopedia myśli początku XXIw. Od tamtej pory przechowywana jest w siedzibie Biblioteki Narodowej w Warszawie. Wpisy przesłań w Księdze są zabezpieczane przed zatarciem i traktowane jako zapis dokumentalny.

Przekazywanie dobrych wiadomość ma wpływ nie tylko na odbiorców, ale również na tych, którzy to robią. W myśl zasady że to, co się wysyła, wraca zwielokrotnione, można zaobserwować, jak świat staje się dzięki tej pracy lepszy i bardziej przyjazny. Tak rodzi się to, co nazywa się pozytywnym cyklem radości. Jeśli dzieli się radością, radość wraca pod różnymi postaciami i powstaje możliwość odczuwania jeszcze większej radości. To samonapędzający się mechanizm. Jak działa w drugą stronę - łatwo się domyśleć...

Posłańcem Dobrej Wiadomości może być każdy z nas, wystarczy dzielić się z innymi dobrymi wiadomościami.

Zostań Posłańcem Dobrej Wiadomości!!!

Masz Dobrą Wiadomość: powiedz bliskim... zadzwoń... nagraj się na sekretarkę... wyślij sms-a... e-maila... kartkę pocztową...

Zatrzymaj się!!!

W szumie i zgiełku poszukaj Dobrej Wiadomości...

Jedyne zło, jakie istnieje na świecie,

jest w naszych sercach.

Tam też powinny odbywać się nasze walki.

(Mahatma Gandhi)

Dzień Pozytywnego Myślenia (ang. Positive Thinking Day) w obchodzi się 13 września, natomiast w Polsce przyjęła się data 2 lutego.

Zdolność do zauważania pozytywnych aspektów każdej sytuacji to jeden ze wskaźników zdrowia psychicznego. Jeżeli umiemy dostrzec w drugim człowieku lub dowolnym zdarzeniu ich dobre strony, to z natury jesteśmy pogodni, cieszymy się sympatią innych i jesteśmy zdrowsi fizycznie. Są to tylko trzy najważniejsze powody, dla których warto wytrenować umiejętność pozytywnego myślenia.

Staraj się myśleć pozytywnie. To nie jest łatwe, bo większość z otaczających Cię ludzi robi wręcz odwrotnie. Hmmm... a znasz może kogoś, kto, pomimo, że w życiu mu się nie wiedzie, zawsze jest uśmiechnięty, tryska wręcz energią?

Jak się zabrać za pozytywne myślenie? Jak wypełnić się optymizmem? To nie jest aż takie trudne, wystarczą szczere chęci.

Zabrzmiało to dosyć wywrotowo, ale... tak naprawdę chodzi o to, by cieszyć się każdą chwilą swojego życia. Baw się, ciesz się, uśmiechaj na każdym kroku! Nie myśl o przyszłości w czarnych kolorach. Jeśli teraz nie wiedzie Ci się zbytnio, pamiętaj, że wszystko może się zmienić. Miej nadzieję!

Wszystko, co Cię otacza, możesz oceniać na kilka sposobów. Możesz to akceptować, negować i być obojętnym. Przesuń wskazówkę swojego zegara ocen na akceptację i staraj się być bardziej na TAK niż na NIE.

Nie masz nowego telefonu? Masz stary rower? Nie zagryzaj zębów z zazdrości, ciesz się, że możesz wysłać sms do przyjaciół, wsiąść na rower i pojechać z nimi na wycieczkę.

Kupiłaś(-eś) dziecku lizaka, a ono uśmiechnęło się do Ciebie i dało buziaka - ciesz się z tej chwili! Dostałaś od chłopaka kwiatek na Walentynki - ciesz się z tej chwili! Kupiłeś sobie fajny breloczek do kluczy - ciesz się z tej chwili! Ciesz się z każdego drobiazgu, który choć trochę sprawił Ci przyjemność. Te malutkie rzeczy powodują, że stajesz się naprawdę szczęśliwa(-y). Rób sobie więc drobne prezenty, obdarowuj nimi też innych i... ciesz się z tego!

Twój kolega zdobył dobrą ocenę? Nie zazdrość mu! Ciesz się, że mu się udało! Pamiętaj - Tobie też może się udać!

Czyż nie zabrzmiało to strasznie? Ufff... nie przejmuj się tak bardzo sobą! Sytuacja wielu ludzi jest o wiele gorsza od Twojej. Są ludzie nieuleczalnie chorzy. Są ludzie, których doświadczył zły los. Są ludzie, którzy... można by wymieniać prawie bez końca. Ciesz się więc z każdego pozytywnego aspektu swojego życia!

To chyba najważniejsza rzecz by stać się szczęśliwszym. Patrzenie na świat pozytywnie powoduje, że łatwiej Ci będzie iść przez życie, które nie szczędzi nam przecież różnych przeciwności. Myśl pozytywnie! Na każdy problem patrz tylko z jednej, jasnej strony! Stań się osobą, która patrzy na świat optymistycznie. Niech Twoje życiowe porażki nie załamują Cię, tylko wzmacniają. Żyj zgodnie z mottem: "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni".

Czy to trudne zadanie? To zależy wyłącznie od tego, czy chcesz coś w swoim życiu zmienić, zmienić na lepsze...

Niech Twoja odpowiedź brzmi: TAK!

Światowy Dzień Dziecięcego Orderu Uśmiechu przypada 21 września. Dzień został ustanowiony w Świdnicy 4 października 2003r. z okazji 35-lecia "najsłoneczniejszego odznaczenia". Wtedy właśnie miasto Świdnica otrzymało zaszczytny tytuł "Stolica Dziecięcych Marzeń".

Order Uśmiechu to jedyne na świecie odznaczenie wymyślone, zaprojektowane i nadawane dorosłym przez dzieci.

Kawalerem Orderu Uśmiechu mogą zostać osoby, które wyróżniają się działalnością służącą wychowaniu dzieci, okazywaniem im przyjaźni i niesieniem pomocy, wspierające działania mające na celu wprowadzenie w życie i przestrzeganie Konwencji o Prawach Dziecka oraz zajmujące się pogłębianiem więzi pomiędzy dziećmi z całego świata. Order nadawany jest wyłącznie na podstawie pisemnego wniosku dzieci.

Zrób dobry uczynek,

spraw, aby uśmiechnęła się jedna osoba.

Światowy Dzień Uśmiechu (ang. World Smile Day, WSD) obchodzi się od 1999r. w 1.piątek października. Pierwsza edycja odbyła się 1 października w mieście Worcester (Massachusetts, USA) i od razu przyciągnęła uwagę światowych mediów.

Na pomysł zorganizowania tego dnia wpadł w 1999r. Harvey Ball, artysta grafik, który w 1963r. stworzył słynny znaczek "smileya" - symboliczną uśmiechniętą buzię na okrągłym, żółtym tle. Z początku "słoneczko" było symbolem radości i dobrej woli, ale z biegiem lat stało się coraz bardziej skomercjalizowane. Wtedy właśnie Ball zaczął myśleć o zorganizowaniu akcji, która ukaże ludziom pierwotne znaczenie znaczka. Powiedział wtedy: (Ten dzień) odzwierciedla to, co jest w każdym z nas - patrząc na inną osobę, chcemy ujrzeć uśmiech. Czasem o tym zapominamy. Czasem świat wydaje się wielki i pełen problemów, które trudno zrozumieć, a co dopiero rozwiązać. Zaczynamy wierzyć, że jesteśmy zbyt mali, żeby dokonać zmiany. Ale to nieprawda. Prawda jest taka, że każdy z nas może coś zmienić każdego dnia.

Harvey Ball zmarł w 2001r., lecz działa Światowa Fundacja Uśmiechu (ang. World Foundation Smile, WFS), stworzona, aby uczcić jego imię i pamięć, a także po to, aby nie zapominać, że czasem uśmiech cieszy bardziej, niż niejedno dobro materialne. Fundacja jest oficjalnym sponsorem Światowego Dnia Uśmiechu.

Światowy Dzień Bicia Rekordów (ang. Guinness World Record Day), mogący być dniem doskonałej zabawy, przypada 12 listopada.

Słynna Księga Rekordów Guinnessa na początku była zabawnym informatorem, który miał bawić gości piwiarni. Z czasem jednak stała się prestiżową publikacją. W księdze zapisywane są rekordy od błahych, zabawnych po imponujące, sprawdzające ludzie możliwości.

Tego dnia niekoniecznie trzeba rekordy na miarę Księgi Guinnessa. Można jednak wypróbować własne osiągnięcia, np. w biegu czy układaniu Kostki Rubika.

Jeśli usuwa się z życia miłość i życzliwość,

to usuwa się się wszelką przyjemność.

(Cyceron)

Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień (ang. Hallo World Day), pełen uśmiechów, dobrych uczynków i pozytywnych emocji, obchodzony jest 21 listopada.

Idea tego święta wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych, kiedy to w 1973r. dwaj bracia, Brian i Michael McCormack, zaprotestowali przeciwko konfliktowi zbrojnemu pomiędzy Egiptem a Izraelem. Chcieli pokazać światu, iż walka i zawiść nie prowadzą do niczego dobrego. Inicjatywa życzliwości miała za zadanie przekonać rządzących do rozwiązywania problemów w sposób pokojowy, a nie zbrojny.

Oryginalna nazwa święta symbolizuje cel tego dnia, czyli mówienie "cześć" (ang. hallo) do przynajmniej dziesięciu osób dziennie.

Istnieje strona internetowa Światowego Dnia Życzliwości i Pozdrowień. Wśród zgromadzonych tam listów poparcia jest także list Lecha Wałęsy z 1985r.

Obecnie Dzień Życzliwości obchodzony jest w ponad 180 krajach i ma nieco inny wymiar, mniej polityczny, a bardziej społeczny. Jego celem jest uwrażliwienie ludzi, wzbudzenie w nich pozytywnych emocji. Jest to apel przeciwko problemom, szarości, często smutnej rzeczywistości.

W Polsce obchody Dnia Życzliwości zostały zapoczątkowane we Wrocławiu w 2006r. Do inicjatywy dołączyły władze miasta, uczelni, artyści. Z roku na rok impreza nabierała coraz większych rozmiarów. Dzień Życzliwości promują plakaty, zapowiadające ciekawe imprezy, konkursy, wydarzenia. Od dwóch lat szczególny patronat nad obchodami pozytywnego dnia w stolicy Dolnego Śląska obejmuje Krasnal Życzliwek - przedstawiciel wyjątkowej społeczności Krasnali Wrocławskich.

W tym dniu w całym kraju można spotkać billboardy, które za pomocą sympatycznego obrazka przypominają, że 21 listopada to dzień, kiedy - być może bardziej niż zwykle - powinno się okazywać innym życzliwość, choć tak naprawdę przesłanie akcji jest proste - być życzliwym codziennie, a nie tylko od święta. Kampania promująca Dzień Życzliwości trwa także w Gazecie Wyborczej, w komunikatorach internetowych oraz na falach radiowych. Z okazji tego dnia w sieci można zaobserwować wzrost liczby rozsyłanych łańcuszków, zapełnionych przez życzenia z okazji Dnia Życzliwości oraz uśmiechy.

Kim jest człowiek życzliwy? Słownikowa definicja mówi, że jest to osoba nastawiona przychylnie i przyjaźnie, dobra i serdeczna.

Z czego składa się życzliwość? Wystarczy zsumować uśmiech, miłe słowo i ciepłe spojrzenie.

Czy to wiele? Wcale.

A mimo wszystko na co dzień zapomina się o takich gestach. Być może mało wyraźnych, ale z pewnością wiele znaczących. Goniąc za codziennymi sprawami, dobrem materialnym, zdarza się zapomnieć o tak prostej czynności, jaką jest uśmiech, dobre słowo czy uczynek. Pozytywna energia, którą wypuszcza się w świat do ludzi - wróci ze zdwojoną mocą.

Czego można życzyć sobie w Dniu Życzliwości? Zapewne tego, aby jego przyjazna atmosfera panowała przez cały rok, a uśmiech codziennie gościł na twarzach Polaków.

Żadna mowa plugawa

niech z ust waszych nie pochodzi;

ale jeźli która jest dobra

ku potrzebnemu zbudowaniu,

aby była przyjemna słuchającym.

(List do Efezjan, 4:29)

Dzień Bez Przekleństw przypada 17 grudnia. Jest to dość młode święto, bo obchodzone zaledwie od kilku lat. Ideą projektu jest zwrócenie uwagi na niecne słówka, które wypowiadane są nader często i niestety ochoczo.

Na początek nieco informacji z zakresu językoznawstwa. Według Słownika języka polskiego:

Ze względu na sytuacje, w jakich się ich używa, wulgaryzmy podzielić można na grupy.

Wulgaryzmy mają różną konstrukcję. Pewne języki mają własną specyfikę tworzenia właściwych sobie wulgaryzmów. Najczęściej spotykane wulgaryzmy odnoszą się do: części ciała, zwierząt, łamania norm społecznych, słów niemających normalnie znaczenia wulgarnego, jednak nabierającego go w danym kontekście, słów powstałych specjalnie do tego celu, sfery stosunków intymnych, sfery załatwiania potrzeb fizjologicznych, danych grup społecznych, wydzielin ciała, śmierci oraz zwłok ludzkich, zwrotów idiomatycznych właściwych poszczególnym językom.

Używanie wulgaryzmów regulowane jest często nie tylko przez normy społeczne, ale i prawne. W Polsce art. 141 Kodeksu wykroczeń mówi: Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany. Zapis ten zwykle nie dotyczy działań artystycznych.

W związku z Dniem Bez Przekleństw organizowane są liczne akcje, szczególnie dla młodzieży. Mają one na celu propagowanie kulturalnego wysławiania się. Jednak wbrew pozorom większość językoznawców ma negatywny stosunek do tego typu inicjatyw. Zdaniem językoznawcy, prof. Jerzego Bralczyka, ustanawianie święta jest w gruncie rzeczy usprawiedliwieniem używania wulgaryzmów w pozostałe dni roku.

Tym bardziej, że problem używania wulgaryzmów jest nie tylko wyrazem braku kultury osobistej, co w głównej mierze efektem zubożania się świadomości językowej. Przekleństwa w dawnej Polsce używane były niemal jak zaklęcia. Dziś mówiąc o przekleństwach myśli się o wulgaryzmach i niegrzecznym, agresywnym używaniu słów. Często stosuje się wulgaryzmy nie dlatego, żeby się komuś przypodobać czy wzbudzić sympatię w określonym środowisku. Problemem jest ubogi słownik, dlatego z braku słów, które człowieka określają i pomagają mu w wyrażeniu swoich myśli, stosuje wulgaryzmy nie tylko jako "przecinki", ale także nośniki emocji.

Na ten problem zwróciła kiedyś uwagę prof. Anna Pajdzińska w artykule O kur...a, jak Cię kocham. Językoznawczyni dowodziła w nim, że przyczyn wulgaryzacji języka należy upatrywać w ubogim zasobie słownictwa. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której młody człowiek, próbując wyrazić ważne dla siebie emocje, jako "przecinek" stawia wyraz powszechnie uważany za obraźliwy? Oczywiście można to tłumaczyć stresem. Dużym plusem wulgaryzmów jest ich terapeutyczny charakter z tym, że trzeba znać proporcję, tak, aby wulgaryzmy nie przesłoniły prawdziwej treści komunikatu.

Dodatkowo przeklinać trzeba umieć, a młodzież, ucząc się języka, podchwytuje wszelkie wulgaryzmy znacznie chętniej niż terminy literackie. I chyba w tym celu jakiś czas temu w Wielkiej Brytanii przeprowadzono w jednej ze szkół eksperyment. Został wyznaczony "szkolny limit na przeklinanie". Uczniowie w ciągu jednej lekcji mogli użyć co najwyżej pięciu niecenzuralnych słów. Po przekroczeniu magicznej granicy byli karani dodatkowa pracą, pogadankami wychowawczymi, czy też innymi, "wyrafinowanymi" formami nauczania. Co ciekawe, wbrew wszystkiemu pomysłem nie byli zachwyceni rodzice, którzy ostro sprzeciwiali się tej formie eleminacji przekleństw. Eksperyment, mimo swojej słuszenej idei, nie przyniósł oczekiwanych efektów. Uczniowie, wstrzymując się na lekcjach z przekleństwami, podczas przerw oraz po szkole wymyślali co raz to nowsze, bardziej wysublimowane obraźliwe zwroty.

Również prof. Maciej Grochowski, autor Słownika polskich przekleństw i wulgaryzmów, zwrócił uwagę na coraz częstsze używanie wulgaryzmów - i to przez wszystkich, niezależnie od wieku lub wykształcenia: Odnoszę wrażenie, że ostatnio coraz więcej ludzi używa wulgaryzmów tylko dlatego, że nie potrafi inaczej wyrazić swoich emocji. U części to po prostu oznaka braku kultury, ale u większości to raczej pewien prymitywizm umysłowy i wynik niezwykle ubogiego zasobu słownictwa.

Polacy klną dużo i często... I co tu dużo mówić - staliśmy się społeczeństwem wulgarnym. Nie trzeba się nadto wsłuchiwać, żeby usłyszeć, jak bardzo nam ten język zwulgarniał - ubolewał nad stanem języka polskiego profesor Jan Miodek, badacz polszczyzny.

Trudno się z taką opinią nie zgodzić. Wystarczy prześledzić chociażby dyskusje na internetowych forach, pełnych wulgaryzmów. Czy naprawdę nie można inaczej?

Skoro jednak językoznawcy sami przyznają, iż nasz kraj zalewa fala przekleństw, to może warto postawić jej tamę chociaż na jeden dzień?

Warto zajrzeć

(Żródła: m.in. Wikipedia, BimKal, Polska Times, Polskie Radio, TVP Info, DDU Fundacja "Arka", Salon 101, Dobre wiadomości, Pozytywne, Słownik języka polskiego)

Kontakt

Szkoła Podstawowa im. Stanisława Broniewskiego "Orszy"

Wałdowo Szlacheckie 57

86-302 Grudziądz

woj. kujawsko - pomorskie